Szkolenia OKW

Szanowni Państwo,

nasz projekt wchodzi w ostatnią fazę przygotowań. W najbliższym czasie nasi koordynatorzy regionalni będą się kontaktować z Państwem z informacjami o terminach szkoleń. Rozpoczną się one po 22 września. Szczegóły już wkrótce!

 

Wybory coraz bliżej, a urzędników wyborczych nadal brakuje

Wybory samorządowe w nowej formule, wprowadzonej przez znowelizowany przez PiS Kodeks Wyborczy, odbędą się już na jesieni, a w dalszym ciągu nie wszyscy urzędnicy wyborczy zostali powołani. Przypomnijmy, że instytucja urzędnika wyborczego jest novum wprowadzonym w tym roku. Zbliżające się wybory samorządowe będą pierwszymi, podczas których urzędnicy ci będą pełnić swoje funkcje. Według Kodeksu Wyborczego do ich zadań należy zapewnienie sprawnego funkcjonowania obwodowych komisji wyborczych. Z kolei art. 191c. § 1. mówi, że urzędników wyborczych powołuje się dla obszaru danej gminy w liczbie niezbędnej do zapewnienia prawidłowego i sprawnego funkcjonowania obwodowych komisji wyborczych, na okres 6 lat. Wymagania stawiane urzędnikom są dość wysokie – muszą to być absolwenci wyższych uczelni, osoby niekarane, pracownicy administracji rządowej lub samorządowej. Na czas pełnienia obowiązków związanych z organizacją wyborów będą oddelegowani ze swoich podstawowych miejsc pracy. Do końca marca b.r. zgłosiło się tylko kilkuset kandydatów na urzędników wyborczych z 6 tys. potrzebnych. Jest kilka przyczyn nikłego zainteresowania pracowników administracji pełnieniem nowych funkcji – urzędnicy wyborczy nie mogą działać na terenie gminy, w której są zatrudnieni bądź zameldowani (wyjątkiem są miasta na prawach powiatu), nie przysługuje im zwrot kosztów podróży, a wynagrodzenie za pracę dla wielu z nich nie jest zbyt atrakcyjne (około 4000 zł). By rozwiązać problem braków kadrowych przedstawiciele administracji rządowej rozsyłali maile do pracowników z poleceniem oddelegowania do pracy w charakterze urzędników wyborczych. Urzędnicy podlegli wojewodzie świętokrzyskiemu odebrali te propozycje jako nakaz. Pomimo przyjęcia przez PKW pod koniec marca uchwały o zmniejszeniu ilości urzędników (z 6 do 4,5 tys.) potrzebne było wydłużenie terminu zgłaszania się do pełnienia tej funkcji. W tej chwili na stronach PKW można znaleźć dokładny spis powołanych urzędników wyborczych, z którego widać, że nadal nie wszystkie wakaty zostały obsadzone.

PKW – wykaz urzędników wyborczych

Podstawowe informacje dla mężów zaufania i obserwatorów społecznych

KTO MOŻE PEŁNIĆ FUNKCJĘ MĘŻA ZAUFANIA?
Mężem zaufania może być osoba mająca czynne prawo wyborcze do Sejmu, która nie kandyduje w wyborach ani nie jest komisarzem wyborczym, pełnomocnikiem wyborczym, pełnomocnikiem finansowym (komitetu wyborczego), urzędnikiem wyborczym lub członkiem komisji wyborczej.

 

W JAKI SPOSÓB NASTĘPUJE POWOŁANIE MĘŻA ZAUFANIA?
Do komisji wyborczych, o których mowa w art. 152 §2 (chodzi o komisje okręgowe, rejonowe i terytorialne oraz obwodowe) pełnomocnik wyborczy ma prawo wyznaczyć po jednym mężu zaufania. Jeżeli jednak komitet wyborczy nie zarejestrował kandydatów lub list kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych, mężów zaufania reprezentujących ten komitet można wyznaczyć tylko do obwodowych komisji wyborczych na obszarze okręgu, w którym komitet ten zarejestrował kandydata lub listę kandydatów. Pełnomocnik wyborczy lub osoba przez niego upoważniona wydaje mężowi zaufania zaświadczenie, którego wzór określa Państwowa Komisja Wyborcza.

OBSERWATOR SPOŁECZNY
To nowa instytucja wprowadzona w Kodeksie wyborczym Ustawą z dnia 11 stycznia 2018 roku o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych.

KTO MOŻE WYZNACZYĆ OBSERWATORA SPOŁECZNEGO?
Zarejestrowane w Rzeczypospolitej Polskiej stowarzyszenie lub fundacja, do których celów statutowych należy troska o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego, ma prawo wyznaczyć po jednym obserwatorze społecznym do komisji wyborczych, o których mowa w art. 152 §2. (Art. 103c §1.)

UPRAWNIENIA MĘŻA ZAUFANIA

  1. Mąż zaufania ma prawo być obecny podczas wszystkich czynności komisji, do której został wyznaczony.
  2. Ma prawo rejestrować (na urządzeniu własnym) wszystkie czynności obwodowej komisji ds. przeprowadzenia wyborów przed otwarciem lokalu wyborczego i po jego zamknięciu. A także wszystkie czynności komisji obwodowej ds. ustalenia wyników głosowania do momentu podpisania protokołu, o którym mowa w art. 75 §1. W szczególności obejmuje to takie czynności komisji jak: sprawdzenie, czy urna jest pusta, i jej opieczętowanie, sprawdzenie, czy na miejscu znajduje się spis wyborców i potrzebna lista kart do głosowania właściwych dla przeprowadzanych wyborów, jak również czy w lokalu wyborczym znajduje się odpowiednia liczba łatwo dostępnych miejsc zapewniających tajność głosowania. (Art. 42. §5. KW)
  3. Materiały zawierające zarejestrowany przebieg czynności, o których mowa w §5, na wniosek męża zaufania, rejestrującego te czynności, mogą zostać zakwalifikowane jako dokumenty z wyborów w rozumieniu art. 8, czyli staną się częścią archiwów państwowych i mogą być udostępniane. (Art. 42 §6. KW)
  4. Ma prawo wnosić uwagi do protokołu z wymienieniem konkretnych zarzutów. Muszą one zostać odnotowane w protokole. (Art. 103b pkt 3. KW)
  5. Ma prawo być obecnym przy przekazywaniu protokołu przez obwodową komisję wyborczą. (Art. 103b pkt 4. KW)
  6. Ma prawo otrzymać kopię protokołu komisji ds. przeprowadzenia wyborów (Art. 70 §1b. KW) oraz komisji ds. ustalenia wyników głosowania w obwodzie (Art. 77 §1. KW)

UPRAWNIENIA OBSERWATORA SPOŁECZNEGO

Do obserwatorów społecznych stosuje się odpowiednio przepisy kodeksu o mężach zaufania, z wyjątkiem art. 103b §1 pkt 3 i 4 czyli nie ma możliwości wnoszenia uwag do protokołu oraz być obecnym przy przekazywaniu protokołu przez obwodową komisję wyborczą. (Art. 103c §2 KW)

Zmiany w ordynacji – wywiad z prof. Anną Rakowską-Trela

Boję się o to, czy wybory będą mogły być przeprowadzone w sposób prawidłowy organizacyjnie. Mówiąc krótko, czy to się da zrobić – mówi prof. Anna Rakowska-Trela, specjalistka w zakresie prawa konstytucyjnego i wyborczego z Uniwersytetu Łódzkiego. – O uczciwość wyborów samorządowych raczej się nie boję. Zmiany dają co prawda pole manewru do fałszowania głosów, ale takie pole jest zawsze, jeżeli tylko znajdą się chętni.

O zmianach jakie wprowadza nowa ustawa zmieniająca ordynację wyborczą, o sytuacji prawnej oraz o sądownictwie można przeczytać w wywiadzie przeprowadzonym dla portalu wiadomo.co

Stanowisko Państwowej Komisji Wyborczej dotyczące projektu ustawy zmieniającej m.in. ordynację wyborczą

STANOWISKO PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ DOTYCZĄCE PROJEKTU USTAWY O ZMIANIE NIEKTÓRYCH USTAW
W CELU ZWIĘKSZENIA UDZIAŁU OBYWATELI W PROCESIE WYBIERANIA, FUNKCJONOWANIA I KONTROLOWANIA
NIEKTÓRYCH ORGANÓW PUBLICZNYCH
(DRUK SEJMOWY NR 2001)

Państwowa Komisja Wyborcza, po przeanalizowaniu na posiedzeniu w dniu 20 listopada 2017 r. złożonego przez grupę posłów projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (druk sejmowy nr 2001), uzupełniając swoje stanowisko z dnia 16 listopada 2017 r., stwierdza, co następuje:

  1. Wprowadzenie całkowitej zmiany organizacji wyborów w okresie krótszym niż rok przed ich przeprowadzeniem stanowi realne zagrożenie dla respektowania wszystkich zasad prawa wyborczego. Wybory samorządowe są najtrudniejsze do zorganizowania z największą liczbą kandydatów i komitetów wyborczych. W praktyce są to cztery różne wybory przeprowadzane w tym samym czasie, wybory rad gmin, wybory rad powiatów, wybory sejmików województw i wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Ponadto w Warszawie przeprowadzane są wybory rad dzielnic. W organizację tych wyborów zaangażowane są tysiące osób, postępujących zgodnie z wypracowanymi przez lata doświadczeń procedurami. Wprowadzenie zupełnie nowego modelu organizacyjnego tuż przed wyborami wiązać się będzie z chaosem kompetencyjnym, decyzyjnym i wykonawczym, co w konsekwencji doprowadzić może do braku możliwości prawidłowego ich przeprowadzenia.
  2. Zgodnie z art. 4 pkt 59 lit. a i b oraz art. 8 projektu w ciągu 60 dni od wejścia w życie ustawy Państwowa Komisja Wyborcza powołać ma 16 wojewódzkich komisarzy wyborczych i 380 powiatowych komisarzy wyborczych, którzy będą pełnomocnikami Komisji odpowiednio w województwach oraz powiatach i miastach na prawach powiatów. Powołanie na tak odpowiedzialną funkcję powinno być poprzedzone analizą doświadczenia zawodowego kandydata i spotkaniem z nim. Komisja nie będzie w stanie w tak krótkim czasie dokładnie zweryfikować każdego z kandydatów.
  3. Zgodnie z art. 4 pkt 59 lit. b projektu komisarze wyborczy mają być powołani spośród osób mających wykształcenie wyższe prawnicze. Dotychczas musieli to być sędziowie. Projekt nie przewiduje ograniczeń co do działalności politycznej tych osób i ich przynależności do partii politycznych, co może budzić zastrzeżenia co do ich bezstronności. Przewiduje się także, że wygaśnie kadencja dotychczasowych komisarzy wyborczych (art. 8 § 1 projektu). Zatem najtrudniejsze wybory, tj. wybory samorządowe, mieliby w całej Polsce przeprowadzać komisarze niemający żadnego doświadczenia w tym zakresie.
  4. Art. 9 projektu przewiduje konieczność dokonania przez wojewódzkich komisarzy wyborczych nowego podziału wszystkich jednostek samorządu terytorialnego na okręgi wyborcze w ciągu 3 miesięcy od wejścia w życie ustawy. Należy zauważyć, że po wejściu w życie Kodeksu wyborczego w 2011 r. każda rada gminy miała na wykonanie tego zadania 15 miesięcy od wejścia w życie ustawy. Podział na okręgi wyborcze powinien być poprzedzony wszechstronną analizą uwarunkowań społecznych w danej jednostce samorządu terytorialnego. Wiedzy w tym zakresie komisarze wyborczy nie posiadają. Dla przykładu w województwie wielkopolskim komisarz wyborczy będzie musiał dokonać podziału na okręgi wyborcze: województwa, 4 miast na prawach powiatu, 31 powiatów i 226 gmin.
  5. Nadto należy podkreślić, że zmiana, o której mowa w art. 4 pkt 97 projektu, skraca postępowanie w sprawach podziału gminy na okręgi, bowiem obowiązujący dotychczas system trójszczeblowy (rada gminy – komisarz wyborczy
    – Państwowa Komisja Wyborcza) zostaje sprowadzony do dwóch szczebli (komisarz wojewódzki – Państwowa Komisja Wyborcza), pomijając w dalszym ciągu drogę sądową, mimo iż Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 6 kwietnia 2016 r. w sprawie P 5/14 uznał, iż art. 420 § 2 zdanie drugie ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy wykluczający środek prawny od orzeczenia Państwowej Komisji Wyborczej narusza wyrażoną w Konstytucji zasadę prawa do sądu (art. 45 ust. 1 i 77 ust. 2), a także zasadę sądowej ochrony samodzielności jednostki samorządu terytorialnego (art. 165 ust. 2). Pomimo, iż w konkluzji orzeczenia Trybunał podkreślił, iż sąd administracyjny jest właściwy w sprawach z art. 420 § 2 Kodeksu wyborczego, projektodawcy wyrok ten zlekceważyli. Przy okazji podnieść należy, iż nadal – mimo upływu ponad 5 lat – nie został wykonany inny wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący także prawa wyborczego, a mający znaczenie dla rejestracji list kandydatów na posłów (wyrok z 18 lipca 2012 r., sygn. K 14/12) stwierdzający niekonstytucyjność art. 218 § 2 zdanie drugie Kodeksu wyborczego, który nie przewiduje drogi sądowej w sytuacji odmowy rejestracji listy kandydatów na posłów przez okręgową komisję wyborczą oraz Państwową Komisję Wyborczą.
  6. Art. 10 projektu przewiduje konieczność dokonania przez powiatowych komisarzy wyborczych nowego podziału wszystkich jednostek samorządu terytorialnego na obwody głosowania w ciągu 1 miesiąca od dokonania podziału na okręgi wyborcze. Po wejściu w życie Kodeksu wyborczego w 2011 r. każda rada gminy miała na wykonanie tego zadania 3 miesiące od dokonania podziału na okręgi wyborcze.
  7. Art. 4 pkt 90 i 91 projektu zakłada, że zawiadomienia o utworzeniu komitetów wyborczych wyborców i komitetów wyborczych organizacji, zamierzających zgłaszać kandydatów w jednym województwie dokonuje się do wojewódzkiego komisarza wyborczego (będzie ich 16). Dotychczas zgłoszenia takie przyjmowali wszyscy komisarze wyborczy (jest ich obecnie 51). Będzie to znaczące utrudnienie dla komitetów wyborczych. Przykładowo w województwie mazowieckim działa obecnie 6 komisarzy wyborczych (Warszawa, Ciechanów, Płock, Ostrołęka, Radom, Siedlce). Po zmianie przepisów i pozostawieniu tylko jednego komisarza w Warszawie znacznie wydłuży się dystans, który przedstawiciele komitetów wyborczych będą musieli pokonać celem dokonania zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego. Takie rozwiązanie niewątpliwie nie spełnia wyrażanej przez projektodawców intencji uporządkowania i przyspieszenia procedur wyborczych. Ponadto należy zauważyć, że w praktyce niemożliwe będzie w związku z tym rozpatrzenie przez wojewódzkiego komisarza wyborczego w ustawowym terminie ponad tysiąca zgłoszeń komitetów (tyle mniej więcej komitetów wyborczych rejestruje się na obszarze województwa) w ciągu kilku dni.
  8. Niezależnie od tego, iż proces wyborczy zaburzony zostanie przez spóźnione w czasie wprowadzenie w miejsce 51 komisarzy sędziów prawie 400 nowych, bez żadnego doświadczenia komisarzy, projektodawcy planują nadto zmianę na kilka miesięcy przed wyborami Szefa Krajowego Biura Wyborczego (art. 7 projektu). Szef Krajowego Biura Wyborczego jest w myśl obowiązujących przepisów organem wykonawczym Państwowej Komisji Wyborczej (art. 190 § 1 Kodeksu wyborczego), powoływanym przez Państwową Komisję Wyborczą na wniosek jej przewodniczącego (art. 190 § 2 Kodeksu wyborczego) i kierującym instytucją, której podstawowym celem jest zapewnienie administracyjnych, technicznych, finansowych warunków organizacji wyborów i referendów. Oczywistym jest, iż w tego rodzaju sytuacji, gdy powodzenie procesu wyborczego w wydatnym zakresie zależy od wiedzy, doświadczenia i sprawności Szefa Krajowego Biura Wyborczego oraz podległego mu aparatu urzędniczego, Państwowa Komisja Wyborcza powinna mieć swobodę w wyborze na to stanowisko osoby, która – w ocenie Państwowej Komisji Wyborczej – będzie spełniać najwyższe standardy profesjonalizmu gwarantujące należyty przebieg wyborów i referendów. Przekazanie uprawnienia do przedstawienia Państwowej Komisji Wyborczej wiążących kandydatur na stanowisko Szefa Krajowego Biura Wyborczego przez podmioty zewnętrzne (bez znaczenia jaki mają charakter), czyni dotychczasowe uprawnienie Państwowej Komisji Wyborczej iluzorycznym i wykluczającym w praktyce możliwość swobodnego doboru jednego z najważniejszych współpracowników i współuczestników procesu wyborczego. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż zmiana osoby Szefa Krajowego Biura Wyborczego nastąpi w nieodległym od daty wyborów terminie, co niewątpliwie dodatkowo wpłynie na zakłócenie procedury wyborczej, tym bardziej jeśli zważy się, że gruntowne zapoznanie się ze skomplikowaną materią administracji wyborczej zajmie nowemu Szefowi także odpowiedni okres czasu.
  9. Bardzo prawdopodobne jest zablokowanie wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej wydanych tuż przed dniem głosowania, co do których wpłynie skarga do Sądu Najwyższego. Zgodnie bowiem z art. 4 pkt 56 projektu złożenie skargi wstrzymuje wykonanie wytycznych do czasu rozstrzygnięcia przez Sąd. Wprawdzie Państwowa Komisja Wyborcza większość wytycznych wydaje w okresie wcześniejszym, jednakże zdarzają się sytuacje powodujące konieczność wydania wytycznych tuż przed dniem głosowania lub nawet w tym dniu.
  10. Projekt zakłada, że na karcie do głosowania drukuje się symbol graficzny komitetu wyborczego (art. 4 pkt 17 lit. a projektu). Nie przewiduje natomiast zgłaszania tych wzorów wraz z zawiadomieniem o utworzeniu komitetu wyborczego.
  11. Projekt noweli przewiduje, że na stronie tytułowej zbroszurowanej karty do głosowania będzie również spis treści zawierający nazwy komitetów wyborczych (art. 4 pkt 17 lit. a projektu). Biorąc pod uwagę, że tytuł karty zajmuje około 1/4, 1/3 jej powierzchni, może nie być miejsca na umieszczenie nazw wszystkich komitetów wyborczych na tej stronie. Rozwiązanie obowiązujące od 2015 r. (spis treści na drugiej stronie jako jedyny jej element) jest niewątpliwie bezpieczniejsze.
  12. Ustalanie wyników głosowania w obwodzie poprzez nałożony projektem obowiązek okazywania przez przewodniczącego komisji każdej karty do głosowania wszystkim członkom komisji (art. 4 pkt 28 lit. b projektu) niewątpliwie wydłuży znacznie czas ustalania wyników wyborów, w szczególności w przypadku wieloszczeblowych wyborów samorządowych.
  13. Projekt zakłada zmianę definicji znaku „X” stawianego w kratce obok nazwiska kandydata. Przez znak „X” rozumie się co najmniej dwie linie, które przecinają się w obrębie kratki (art. 4 pkt 2 projektu). Dotychczasowa definicja znaku „X” przewidywała, że są to dwie przecinające się linie w obrębie kratki. Proponowana definicja powoduje, że za znak „X” należy uznać wszelkie znaki, w których, co najmniej dwie linie przecinają się w obrębie kratki. W związku z tym również postawienie kilku lub więcej linii w kratce, z czego co najmniej dwie się będą przecinały należy uznać za znak „X” np. „±” „≠”. Przyjęcie proponowanej regulacji będzie przedmiotem wielu wątpliwości i rozbieżności podczas ustalania wyników głosowania. Ponadto projekt zakłada, że poczynienie znaków lub dopisków na karcie do głosowania, w tym w kratce nie wpływa na ważność oddanego na niej głosu. Oznacza to, że wszelkie znaki graficzne inne niż „X” naniesione w obrębie kratki, w tym w szczególności zamazanie kratki, przekreślenie znaku w kratce itp. nie powodują nieważności głosu. Zaproponowana regulacja stwarza ryzyko rozbieżności interpretacyjnych w zakresie ważności głosu, co jest niedopuszczalne. Dotychczas postawienie w kratce jakiegokolwiek znaku (poza znakiem „X”) powodowało nieważność głosu. Fakt, że projekt zakłada możliwość wstawiania innych znaków niż znak „X” w kratkach będzie budził wątpliwości. Wątpliwe jest także m. in. uznanie głosu za ważny w przypadku zamazania innej kratki, lub postawienia w jednej kratce znaku „X” i dodatkowo w tej kratce innego znaku. Intencją dotychczasowego przepisu, który zabraniał stawiania jakichkolwiek innych znaków w obrębie kratki było zabezpieczenie przed ewentualnym „dostawieniem” przez inne osoby znaku „X” przy nazwisku innego kandydata i zamazywania postawionych znaków „X”. W chwili obecnej postawienie znaku „X”, a następnie zamazanie kratki i postawienie znaku „X” przy innym kandydacie powodowało będzie, że głos jest ważny, gdyż zamazanie kratki należy traktować jako dopisek. Państwowa Komisja Wyborcza jednakże przede wszystkim pragnie zwrócić uwagę na likwidację dwóch istotnych systemowych zabezpieczeń uczciwego przeprowadzenia wyborów:

– wskazana zmiana sposobu ustalania ważności głosu umożliwia niezauważalne manipulowanie głosami wyborców. Według obowiązujących przepisów osoba chcąca dokonać manipulacji (o ile udało jej się uzyskać w sposób niezauważony przez członków komisji obwodowej dostęp do kart, co nie powinno mieć miejsca) mogła na karcie do głosowania dostawić znak „X” i zamazać kratkę z głosem prawidłowo oddanym przez wyborcę. Głosu nie otrzymywał kandydat, na którego głosował wyborca, lecz powodowało to nieważność głosu. Liczba głosów nieważnych z tego powodu była możliwa do ustalenia na podstawie danych zawartych w protokole każdej obwodowej komisji wyborczej. Według propozycji głos taki będzie ważny i będzie przypadał liście oraz kandydatowi, przy którym postawiony jest „dopisany” znak „X”. Ślad tego nie znajdzie się w protokole głosowania;

–  wprowadzenie dwóch organów odpowiedzialnych za odpowiednio przeprowadzenie głosowania i ustalenie jego wyników (art. 4 pkt 65 lit. a projektu). Obecnie za całą procedurę związaną z głosowaniem i ustaleniem jego wyników odpowiada obwodowa komisja wyborcza. Projekt zakłada, że głosowanie będzie przeprowadzała jedna komisja, a jego wyniki ustalała inna. Oznacza to, że w przypadku ujawnienia nieprawidłowości w rozliczeniu kart (np. więcej kart wyjętych z urny niż kart wydanych wyborcom) trudne będzie ustalenie winnych, gdyż nie będzie wiadomo, która komisja odpowiada za nieprawidłowości.

14. Nadmienić również należy, że prace nad systemem informatycznym wspomagającym organy wyborcze w wyborach samorządowych są na bardzo zaawansowanym etapie. System ten przeszedł już z wynikiem pozytywnym kilka testów. Wejście w życie omawianej ustawy spowoduje, że prace nad jego zmianą będą mogły rozpocząć się po ustaleniu ostatecznego kształtu nowelizacji Kodeksu wyborczego. Natomiast testy systemu informatycznego w całym zakresie będą mogły zostać przeprowadzone dopiero po dokonaniu nowego podziału na okręgi wyborcze. Trzeba w tym miejscu raz jeszcze przypomnieć, że Państwowa Komisja Wyborcza będzie musiała powołać nowych komisarzy wyborczych w terminie 60 dni od dnia wejścia w życie ustawy (art. 8 projektu), a nowi komisarze wyborczy, podziału na okręgi wyborcze dokonać muszą w terminie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy (art. 9 projektu). W rzeczywistości zatem w okresie 2 miesięcy od dnia wejścia w życie proponowanych przepisów Państwowa Komisja Wyborcza będzie musiała powołać komisarzy wyborczych, a komisarze będą musieli dokonać nowego podziału wszystkich jednostek samorządu terytorialnego na okręgi wyborcze. W konsekwencji spowoduje to, że Państwowa Komisja Wyborcza i Krajowe Biuro Wyborcze będą musiały w krótkim okresie czasu przed wyborami dokonać poważnych zmian w programie informatycznym oraz dokonać jego testów.

Powyższą kwestię należy uznać za niezwykle istotną dla prawidłowego przeprowadzenia wyborów, mając w pamięci konsekwencje awarii systemu informatycznego w 2014 r. Z wydarzeń tych zarówno Państwowa Komisja Wyborcza, jak również Krajowe Biuro Wyborcze wyciągnęły wnioski, czego wynikiem były wybory prezydenckie i parlamentarne w 2015 roku, do których nie zgłoszono żadnych poważnych zastrzeżeń dotyczących ewentualnych fałszerstw bądź innych nieprawidłowości. Nadto od początku roku 2016 przeprowadzane są w gminach całego kraju każdego tygodnia wybory uzupełniające i referenda lokalne (do 1 stycznia 2018 r. planuje się ich ok. 1600), co do których do Państwowej Komisji Wyborczej nie wpłynęły żadne sygnały świadczące o ewentualnych nieprawidłowościach w ich przebiegu.

15. Zmiany w zakresie finansowania kampanii wyborczej poprzez rozszerzenie katalogu wartości niepieniężnych, które mogą być przyjmowane przez komitety wyborcze (art. 4 pkt 45 projektu), stwarzają ryzyko zaburzenia jawności finansowania kampanii wyborczej. Ponadto zniesienie sankcji karnej za prowadzenie i finansowanie agitacji wyborczej z naruszeniem wyłączności komitetów wyborczych, co przewiduje art. 4 pkt 136 projektu, umożliwiłoby prowadzenie takiej agitacji przez dowolny podmiot bez ujawniania źródeł finansowania i poza wszelkimi limitami wydatków. Oznaczałoby to likwidację jawności finansowania kampanii wyborczej i pozbawiłoby sensu limitowanie wydatków komitetów wyborczych oraz kontrolę zgodności finansowania z prawem.

16. Przepis określający rodzaje wydatków komitetu wyborczego wliczane do limitu wydatków (art. 4 pkt 84 projektu) nie jest dostatecznie precyzyjny, co może uniemożliwić właściwe zakwalifikowanie kosztów i stwierdzenie, czy limit został zachowany czy przekroczony. Nie jest jasne, czy do limitu mają być wliczane np. koszty spotkań kandydatów z wyborcami, festynów, plakatów, wydawnictw programowych, podróży i noclegów, korzystania z Internetu, a także koszty pośrednie związane z działaniami reklamowymi, np. z transportem i magazynowaniem materiałów. Ponadto objęcie limitem tylko części wydatków komitetu pozwalałoby komitetom bogatszym uzyskać przewagę nad mniej zasobnymi, co pozbawiłoby limity funkcji wyrównywania szans.

17. Znaczny wzrost kosztów przeprowadzenia wyborów:

1)  powołanie 16 wojewódzkich i 380 powiatowych komisarzy wyborczych w miejsce obecnych 51 komisarzy (art. 4 pkt 59 lit. b oraz art. 8 § 2 projektu);

2)  powołanie korpusu urzędników wyborczych (art. 4 pkt 71 projektu);

3)  zakup sprzętu do transmisji z lokali wyborczych (kamery, serwery, nośniki) i koszt jej przeprowadzenia (art. 4 pkt 22 lit. f i g projektu);

4)  koszt zmiany wyposażenia lokali wyborczych zgodnie z wymogami określonymi w projekcie (art. 4 pkt 22 lit. f i g projektu);

5)  praktycznie podwojenie liczby członków obwodowych komisji wyborczych (art. 4 pkt 65 lit. a projektu).

Szacować można, że łączne koszty przeprowadzenia wyborów samorządowych i roczne koszty utrzymania administracji wyborczej związane z wejściem w życie ustawy zwiększą się w 2018 r. w stosunku do planu o ponad 300 000 000 zł. Należy przy tym zauważyć, że kwota zaplanowana na przeprowadzenie wyborów samorządowych w 2018 r. wynosi 307 900 000 zł.

18. Brak przepisów zmieniających ustawę z dnia 14 marca 2003 r. o referendum ogólnokrajowym i ustawę z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym. Przepisy takie są niezbędne w związku z niektórymi proponowanymi zmianami w Kodeksie wyborczym.

Państwowa Komisja Wyborcza zwraca także uwagę, że projektodawcy w uzasadnieniu przedstawionego projektu zmian podnoszą, iż „analiza procedur wyborczych przeprowadzonych jesienią 2014 roku nie pozwala wykluczać świadomych działań na rzecz wyniku jednych komitetów wyborczych i na szkodę innych komitetów, co mogło odbywać się przy wykorzystaniu mało precyzyjnych zapisów Kodeksu wyborczego. Otwartą kwestią pozostaje pytanie o skalę takich działań, niemniej w szeregu przypadkach udokumentowano je i wskazano jako podstawę zgłaszanych do sądów protestów wyborczych. Suma takich fałszerstw faktycznie mogła również wpłynąć w istotny sposób na wynik wyborczy.” Tego rodzaju teza jest głęboko nieuzasadniona i bezpodstawna. O ile faktem jest, iż wadliwy program informatyczny był przyczyną opóźnień w podawaniu wyników wyborów, to nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, iż za opóźnieniami tymi kryły się „świadome działania” zmierzające do fałszowania wyników wyborów, szczególnie w taki sposób, aby wpłynęło to „w istotny sposób” na wynik wyborów. Do dnia dzisiejszego nie przedstawiono bowiem żadnego dowodu, ani też wyroku sądu (w tym wyroku Sądu Najwyższego), który by tego rodzaju bezpodstawne pomówienia, w dodatku ponawiane co pewien czas, potwierdzał.

Państwowa Komisja Wyborcza z zadowoleniem przyjmuje jednocześnie część zaproponowanych w projekcie rozwiązań, które uznaje za pozytywne. Są to kwestie dotyczące:

1)       pozostawienia rozwiązania umożliwiającego stosowania w wyborach kart zbroszurowanych (art. 4 pkt 17 projektu);

2)       rozszerzenie uprawnień mężów zaufania (art. 4 pkt 37 projektu);

3)       transmisja lub rejestracja z lokalu wyborczego w dniu głosowania (art. 4 pkt 22 lit. f i g projektu);

4)       zmiana obecnie obowiązującego art. 371 Kodeksu wyborczego, który reguluje wyznaczanie terminu wyborów samorządowych (art. 4 pkt 82 projektu).

Państwowa Komisja Wyborcza zaznacza przy tym, że pismem z dnia 5 lutego 2016 r. (ZPOW-430-8/15) wystąpiła do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i Prezesa Rady Ministrów z propozycjami zmian w prawie wyborczym, które według Komisji usprawniłyby organizację i przeprowadzenie wyborów. Ponadto pismem z dnia 30 września 2017 r. ZPOW-502-2/17 Komisja przypomniała wymienionym wyżej organom oraz przewodniczącym klubów parlamentarnych i poselskich o zgłaszanych propozycjach zmian w prawie wyborczym, a także wskazała na konieczność podjęcia dyskusji nad ustawowym uregulowaniem kwestii tzw. „prekampanii wyborczej” prowadzonej przed zarządzeniem wyborów oraz skutków takich działań. Jednakże żadne działania w tym zakresie nie zostały podjęte przez właściwe do tego organy, a kwestie podnoszone przez Państwową Komisję Wyborczą nie zostały w żaden sposób uwzględnione w projekcie.

Link do oryginału

Wolne wybory to puls Demokracji

Przyjęło się zwać wybory “świętem Demokracji”. Jest tak w istocie, gdy samo jej istnienie nie jest zagrożone. Jednak w ostatnich latach sytuacja zaczęła się zmieniać. Nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach Zachodu do głosu dochodzą politycy, którzy jawnie lub skrycie odrzucają demokratyczne zasady i idee. Wybory stały się więc nie tyle świętem, co pulsem Demokracji. Pulsem, który należy sprawdzać, aby wiedzieć czy ona wciąż jeszcze żyje.

Nieodzowną przesłanką realizacji wolnych wyborów jest istnienie systemu gwarancji – zarówno politycznych jak i prawnych oraz mechanizmów kontrolnych zabezpieczających proces wyborczy przed deformacjami, nieuprawnionym wpływem oraz zafałszowaniem ostatecznego wyniku wyborczego.

Każda kampania wyborcza jest unikalna i niepowtarzalna. Inne cechy mają kampanie prezydencka, parlamentarna, czy samorządowa. W inny sposób partie i komitety wyborcze prowadzą agitację wyborczą, inny jest sposób wyłaniania zwycięzców, a co za tym idzie różne mogą być próby wpływania na ostateczny wynik wyborczy.

Praktyka polityczna ostatnich dwóch lat nie napawa optymizmem. Partia rządząca wielokrotnie udowodniła brak poszanowania zasad konstytucyjnych, na podstawie których objęła i sprawuje władzę. Budzi to obawy o uczciwość zbliżających się wyborów samorządowych, a następnie parlamentarnych. Brak poszanowania zasad demokratycznego państwa prawa z jednoczesną możliwością pociągnięcia do odpowiedzialności za ten stan aktualnie rządzących po ewentualnej utracie przez nich władzy, rodzi szczególną potrzebę kontroli zbliżających się wyborów. Kontrola ta musi objąć zarówno sam akt wyborczy, jak i monitoring kampanii wyborczej, w której użycie niedopuszczalnych od strony prawa jak i dobrego demokratycznego obyczaju praktyk, w sposób istotny może wpływać na wynik wyborczy.

Sukcesywne obniżanie się w ostatnich latach poziomu debaty publicznej, zwiększające się przyzwolenie na obniżanie się poziomu etycznego klasy politycznej wywołuje coraz większe zniechęcenie społeczeństwa w angażowanie się w aktywność społeczną i polityczną. Doprowadziło to do zdewastowania kultury politycznej społeczeństwa oraz postawy obywateli wobec demokratycznych mechanizmów sprawowania władzy. Stan taki stał się szczególnie niebezpieczny dla właściwego przeprowadzenia zbliżających się wyborów. Potencjalne nieprawidłowości, manipulacje bądź oszustwa wyborcze mogą nie spotkać się z należytą oceną oraz reakcją społeczną. Całkowicie upolitycznione zostały media publiczne, których rola w kampanii wyborczej jest szczególnie ważna. Udowodniły one w ostatnim czasie do jakich manipulacji są w stanie się posunąć, nie tylko w sprzyjaniu władzy, ale i w szczuciu odbiorców, tak przeciwko opozycji politycznej, jak i całym grupom społecznym. Budzi to niestety obawy o możliwość uruchomienia całej ich machiny propagandowej dla osiągnięcia celu wypaczenia wyniku wyborczego. Trwający proces podporządkowywania sądów, mających ostatecznie stwierdzić ważność zbliżających się wyborów, przykłady używania służb publicznych (prokuratury, policji) dla wsparcia politycznych działań partii rządzącej i ich ochrony, budzi z kolei obawy o możliwość uruchomienia tych służb również w powyższym celu.

Komitet Obrony Demokracji, broniąc fundamentalnych zasad istnienia demokratycznego państwa prawa, nie może obojętnie i biernie przyglądać się zbliżającemu się zagrożeniu. Przyszłe wybory samorządowe i parlamentarne będą najważniejszym sprawdzianem dla społeczeństwa obywatelskiego, dla zasad demokracji, do których obrony KOD został powołany. Polskie społeczeństwo musi mieć w tym czasie zapewnioną nieskrępowaną, niezmanipulowaną możliwość zdecydowania o przyszłości kraju, możliwość podjęcia decyzji wolnej, ze świadomością wszelkich jej konsekwencji. Tylko taka decyzja da prawdziwą legitymizację władzy i prawdziwy, nie ukradziony, czynionymi na granicy prawa machinacjami, mandat dla dokonania zmian w państwie w zgodzie z wolą polskiego społeczeństwa.

Do zadania tego Komitet Obrony Demokracji staje wszystkimi swoimi siłami i wzywa do pomocy wszystkie siły demokratyczne, wszystkie organizacje społeczne, wszystkich polskich obywateli, którym na sercu leży dobro Ojczyzny oraz jej miejsce w europejskiej i demokratycznej wspólnocie.

Wywiad z Arturem Brzozowskim – współtwórcą projektu

Patrzenie władzy na ręce, zwłaszcza w czasie wyborów wydaje się być naturalnym zadaniem Komitetu Obrony Demokracji. Jak owo patrzenie powinno wyglądać?

Komitet Obrony Demokracji do tego właśnie został powołany – by bronić Demokracji. A kiedy najmocniej trzeba jej bronić, jeśli nie w momencie wyborów? Każda władza autorytarna ma ten sam problem – nie chce ustąpić, ale jednocześnie chciałaby mieć legitymizację ze strony „suwerena”. Dlatego prawie nie ma reżimów, które rezygnowałyby z przeprowadzania wyborów. Jeśli się je przeprowadza, a jednocześnie nie chce się oddać władzy, to znaczy, że w tym najważniejszym momencie, w trakcie wyborów, władza musi sobie „pomóc”. I tu właśnie musimy wkroczyć my, aby te zakusy władzy demaskować i nagłaśniać. Dlatego powstał projekt Obywatelskiej Kontroli Wyborów – w skrócie – OKW. W ramach tego projektu będziemy starać się wykrywać zarówno „miękkie” jak i „twarde” naruszenia prawa wyborczego i standardów demokratycznych wyborów i prezentować je opinii publicznej.

Czegoś podobnego chciał dokonać wobec domniemanych poczynań koalicji PO-PSL prawicowy Ruch Kontroli Wyborów. Mimo szeroko zakrojonej akcji nie zdołał jednak stworzyć sieci obserwatorów w całym kraju w ciągu kilku lat. Czy KOD jest w stanie tego dokonać w ciągu najbliższego roku?

Przed KOD stoi oczywiście bardzo trudne, ale jednak wykonalne zadanie. Ważnym czynnikiem jest fakt, że w programie OKW mogą brać udział wszyscy, nie tylko stricte członkowie KOD czy nasi sympatycy. Chcemy postawić na współpracę z innymi organizacjami, a także z prodemokratycznymi partiami tak, aby pozyskać odpowiednio dużą bazę zaangażowanych w projekt ludzi. Musimy sobie wszyscy uświadomić, że jeszcze tylko w trakcie wyborów mamy szansę zawalczyć o demokratyczny kształt naszego państwa. Jeśli przegramy, tej władzy już nikt i nic nie powstrzyma na lata.

Jakie są najważniejsze cele programu OKW?

Wyznaczyliśmy trzy najważniejsze cele na czas trwania kampanii i dzień samych wyborów.

Po pierwsze monitorujemy kampanię wyborczą starając się wyłapywać i nagłaśniać przypadki łamania prawa przez władzę. Przede wszystkim już w momencie wprowadzania zmian do ordynacji wyborczej, ale i później, lokalnie na spotkaniach wyborczych, w mediach, czy instytucjach, które powinny pozostać apolityczne, a będą angażowane do uprawiania kampanii i propagandy.

Po drugie w trakcie wyborów chcemy obsadzić jak największą liczbę komisji wyborczych zarówno członkami komisji jak i mężami zaufania. Tu niezbędna będzie pomoc komitetów wyborczych, które mogą zgłaszać takie osoby. Ważne będzie czy dojdzie do zmiany ordynacji pozwalającej tylko partiom na start w wyborach. Prawdę mówiąc będzie bardzo trudno obsadzić wszystkie komisje. Ponadto, jeśli nawet w danej komisji będzie jedna „nasza” osoba, to też nie będzie miała możliwości śledzenia wszystkiego co się dzieje w lokalu wyborczym i podczas liczenia głosów przez 100% czasu. Jednak ten punkt jest ważny z medialnego punktu widzenia. Musimy być widoczni możliwie wszędzie w trakcie wyborów.

Po trzecie wreszcie i najważniejsze – musimy dokonać alternatywnego i wiarygodnego zliczenia głosów. Jak tego dokonać? Wbrew pozorom może być to łatwiejsze do osiągnięcia niż dwa wcześniej wymienione przeze mnie cele. Wystarczy mieć osoby, które w momencie ogłoszenia wyników przejadą się po lokalach wyborczych i sfotografują wyniki wywieszone przed komisjami. Dzięki temu będziemy mogli wykryć najgroźniejsze z możliwych fałszerstw, a więc dosypywanie głosów w trakcie ich liczenia w komisjach okręgowych.

Wracając do wspomnianych zmian w ordynacji wyborczej – które są najgroźniejsze dla lokalnej demokracji?

Na pewno bardzo zły jest wymieniony już pomysł ograniczenia komitetów wyborczych do tych partyjnych. Do tego, aby być w radzie miejskiej czy gminnej, naprawdę nie potrzeba partii! Wystarczą umiejętności i chęć pracy na rzecz lokalnej społeczności. W teorii może dziwić to posunięcie PiS, partii, która głosi chęć „bycia blisko ludzi”. Ale to jak wiadomo są pozory, a najważniejsza w zmianach w ordynacji jest chęć rugowania przeciwników, w tym wypadku silnych lokalnych działaczy, którzy w wielu miejscowościach cieszą się znacznie większą popularnością niż kandydaci partyjni. Oczywiście wielu z nich wystartuje i tak z list tej czy innej partii, ale wówczas PiS będzie łatwiej ich atakować jako „przeciwników politycznych”. Podobny cel ma druga z proponowanych zmian, mianowicie ograniczenie kadencji prezydentów, burmistrzów i wójtów do 2 pod rząd – z ważnym zastrzeżeniem, aby liczyć już obecne kadencje. Ten postulat sam w sobie może nie jest zły, ale realizowany na zasadzie prawa działającego wstecz nie jest niczym innym jak usunięciem niewygodnych kandydatów, zwłaszcza, że zapis nie będzie godził w praktycznie żadnych pisowskich włodarzy miast i gmin, bo PiS po prostu takich prawie nie ma. Oficjalnego projektu nowej ordynacji jeszcze nie ma, ale można się spodziewać w niej zmian granic okręgów i tym podobnych sztuczek, które pozwolą ustalić podział wyborczego „tortu”, korzystniej dla władzy.

Kogo szukacie do udziału w programie OKW i jak można się zgłosić? Czy planowana jest jakaś szeroka akcja informacyjno-rekrutacyjna?

Szukamy w zasadzie każdego, kto będzie chciał i miał możliwość wzięcia udziału w tym bodajże najważniejszym od lat teście dla polskiej Demokracji. Nie trzeba mieć jakichś niesamowitych predyspozycji aby wziąć udział w programie, choć oczywiście mile widziane są osoby, które już mają doświadczenie w pracach komisji wyborczych. Takich osób jest bardzo dużo. Zgłosić się można poprzez formularz na specjalnie przygotowanej stronie www. Zbierać będziemy też zapisy na wszelkich wydarzeniach kodowych. Już robiliśmy to wstępnie we Wrocławiu, wkrótce powinny ruszyć zapisy w całej Polsce. Oczywiście ruszymy również z akcją informacyjną, mam nadzieję, że nie tylko jako KOD, ale również we współpracy z innymi organizacjami.

Wszystkie te przygotowania wypływają z założenia, że w tych wyborach będzie się działo coś nie tak. Czy wybory rzeczywiście mogą zostać zafałszowane?

Oczywiście w tym momencie nie mamy żadnych dowodów na przygotowanie fałszerstwa wyborczego i nie możemy być go pewni. Jednak logika funkcjonowania tej władzy sugeruje, że zrobi ona wszystko, by
w tych wyborach odnieść sukces i zagarnąć ten ostatni już niemal element niezależnej od siebie władzy. Skoro złamano Konstytucję wielokrotnie, modyfikując ustawę o Trybunale Konstytucyjnym aż 8 razy w ciągu jednego roku, skoro stworzono projekty ustaw o sądach powszechnych, KRS i Sądzie Najwyższym z kolejnymi przepisami jawnie sprzecznymi z naszą ustawą zasadniczą, to czemu mamy zakładać, że w momencie batalii o władzę w samorządach PiS będzie przestrzegał prawa? Zresztą jeśli nawet nie doszłoby do bezpośrednich fałszerstw nad urnami czy w trakcie liczenia głosów, to PiS może próbować zdobyć dla siebie przewagę modyfikując odpowiednio ordynację – co już zapowiedział – i wykorzystując publiczne pieniądze oraz instytucje do swojej kampanii – co też już zrobił w sprawie sądów.

Załóżmy, że do fałszerstw dojdzie i KOD to w akcji OKW wykaże. Co nam wówczas pozostanie? Jaki przewidujesz scenariusz?

To bardzo dobre pytanie. I bardzo trudne. Wydawać by się mogło, że realizując ten program, wiemy „co dalej”. Ale tak naprawdę wszystko będzie zależało od tego, jakie będą nastroje społeczne. I to jest chyba najważniejszy punkt całej Obywatelskiej Kontroli Wyborów. My musimy uświadomić ludziom – Polkom i Polakom, Obywatelkom i Obywatelom – co się wydarzyło, jaka jest waga tego i dlaczego nie możemy przejść nad tym do porządku dziennego. I mam nadzieję już dziś, że ludzie, którzy zaangażowali się dotychczas i ci, którzy się dopiero zaangażują w ten projekt zrozumieją historyczną rolę, jaka im przypadnie. I że będą częścią czegoś wielkiego, co zdoła odmienić ten szaleńczy bieg historii i skierować go w lepszą stronę. Inaczej naprawdę szkoda Polski. Naprawdę.

Maciej Pokrzywa,
Dekoder